Syria - uchodźcy

Bassam Aouil, bydgoszczanin, chrześcijanin z Syrii

- o trudnej sytuacji humanitarnej w ogarniętej wojną Syrii,

- o nieprzerwanej fali uchodźców.

bassam@ukw.edu.pl

Urodzony w Homs w Syrii. Psycholog.

Od roku 2002 jest profesorem nadzwyczajnym UKW Bydgoszcz.

Od roku 2005 jest prezesem zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego.

W roku 2011 otrzymał medal Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. Zachował obywatelstwo syryjskie.

 

 

Wysłuchałem jego wykładu o wojennych nieszczęściach w tym regionie.

W czasie dyskusji wyłoniły się problemy. Różne. Także sprzeczne z sobą opinie.

Wojna obejmuje wielu przeciwników.

W Syrii panuje od lat krwawy reżim Assada, kontroluje obecnie tzw. tereny rządowe.

Przeciwstawiają się temu zbrojne powstańcze protesty ludności na wielu wyodrębnionych terenach tzw. rebeliantów.

O wolność i wyodrębnienie walczą prześladowane i mordowane od wielu lat mniejszości narodowe na terenach Kurdów.

Brak stabilności i zła sytuacja bytowa części ludności sprzyja powstaniu i rozszerzaniu się terenów państwa Islamu.

Assada wspiera Rosja i Iran.

Rebeliantów wspiera USA, Saudi Arabia, Katar i Turcja, Unia Europejska.

Spór USA z Rosją o tereny wpływów stanowi poważną groźbę światową.

Sam byłem przeszło 8 lat w Azji i Afryce. Nie w biurze. W terenie, wśród ludzi.

Doceniam różnice kultur. Nie jest łatwa do zrozumienia dla większości Europejczyków.

W ostatnich latach byłem wielokrotnie w Azji i Afryce.

Przedstawię niektóre usłyszane opinie. Różne. Sprzeczne. Ciekawe. Dzielące Polaków.

A. Chrześcijańska kultura wymaga przyjęcia i otoczenia opieką ludzi, którym wojna sprowadza nieszczęście, głód, choroby, utratę dachu nad głową, kalectwo, uniemożliwia zachowanie życia.

B. Obecni przywódcy Unii Europejskiej niedostatecznie bronią bezpieczeństwa krajów europejskich przed zalewem ludzi o innej kulturze. Rozdzielanie uchodźców wśród krajów europejskich to naiwne niezrozumienie rangi, wielkości problemu, jego źródeł, jego niebezpieczeństwa, to nie docenienie zła, to brak rzeczywistego sięgnięcia do przyczyn współczesnych wojen.

C. Przyjmowani w Europie uchodźcy to nie biedni ludzie z terenów wojennych, lecz ludzie przebywający od 3 czy 4 lat w obozach uchodźców w Turcji. W pierwszej fali płacili przewoźnikom 3,5 tysiąca USD, później 1,2 tysiąca USD.

D. Kontynuowanie przyjmowania uchodźców to zezwolenie na bezkarne wzbogacanie się gangów przemytników. Są coraz lepiej zorganizowani. Do wysp Grecji przywożą uchodźców. Wracają tylko statkami lub samochodami z silnikami np. Yamacha, potem doczepianymi do innych łodzi. W Turcji czekają już następni Syryjczycy, którzy dokonali zapłaty pośrednikowi.

Grecja nie stawia skutecznego sprzeciwu. Policjanci nie widzą, nie słyszą.

E. Obecni przywódcy Unii Europejskiej nie biorą wzoru z Hiszpanii, najbliższego kraju Afryki, najbardziej w przeszłości narażonego na przewóz uchodźców. Hiszpanie opanowali problem. Potrafili dobrze zorganizować flotę obrony granic morskich. Ich stacje radarowe dostrzegają podejrzany statek już 8 mil od brzegu Afryki.

F. Grecja - o pięknych krajobrazach i kuszącej turystyce, jest najsłabszym ogniwem Unii Europejskiej. Jest od 200 lat przechowalnią oszustwa, lenistwa i nieudolności. Już za czasów Napoleona, fałszując swoje monety zbyt małą ilością srebra doprowadziła do upadku europejskiej unii monetarnej. Będąc w Unii Europejskiej zażądała od swoich polityków poziomu życia równego Niemcom. Kosztem pożyczek, których nie może spłacić. Kosztem dalszych subwencji i kredytów.

Są zdania, że obecnie nie stawia odpowiednich barier uchodźcom, licząc na dalsze subwencje.

Grecy wiedzą, że uchodźcy zmierzają do Niemiec. Nie interesują ich inne kraje, Węgry czy Polska.

G. Turcy byli siłą roboczą w Niemczech od wielu lat. Jest to dla nich kraj, w którym większość z nich dorobiła się środków na własny dom i utrzymanie rodziny.

Polska przyjęła kilka rodzin. Dała im mieszkania i pracę. Po kilku tygodniach wyjechali do Niemiec. Rozdział pani kanclerz Merkel na inne kraje nie leży w ich zamiarach.

H. Kraje europejskie mają dość finansowych i technicznych, także wojskowych, środków, aby wstrzymać ruch statków wzbogacających się i konkurujących z sobą gangów przemytniczych. Także aby pomóc u źródeł, w Azji i Afryce.

Czy starczy zgody i determinacji?